sobota, 11 lipiec 2009

Widzieliście jak wysoko...

...są moje recenzje gier PC w wyszukiwarce Google? Skłoniło mnie to do większego myślenia.

Zawsze traktowałem swój blog jako prywatny. Jednak "prywatność" ograniczają tutaj moje wypociny związane z grami freeware. Dlatego postanowiłem stworzyć z tego oddzielny blog.


Nowy blog będzie skupiskiem moich tekstów na temat różnych gier freeware. Wszystkie teksty zostaną skopiowane na nowy blog, jednak tutaj również będą, oznaczone przemiłym znaczkiem "Idź na drugiego bloga".

Przy okazji sprawdźcie, jak Google indeksuje moje recenzje. Pamiętacie "4 Minutes and 33 Seconds of Uniqueness"? Google widzi to dosyć wysoko w swoich wynikach, a to oznacza iż dużo ludzi tu zagląda. Z innymi tytułami jest podobnie. Jednak Zima44's blog nie pasuje tematyką dla gier freeware. To zadecydowało o powstaniu nowego bloga.

Zaś ten blog powróci w swój bardziej prywatny charakter.

niedziela, 5 lipiec 2009

Urodzinki


Dzisiaj spóźniony urodzinowy wpis, oraz, jak to na wakacjach, trochę przynudzania.

Wczoraj były moje urodziny. W sumie to chyba pierwszy raz gdy do nich "nie odliczałem". Imprezy żadnej również nie było, a kto złożył życzenia ten złożył. Na nic wielkiego się nie nastawiałem. W sumie to dobrze.

Drugi tydzień wakacji się kończy. Większe plany na ten tydzień? Jedynie spotkanie klasowe jak na razie. Prócz tego pewnie rower i jeżdżenie do kuzynów - jak zwykle ;) Żadnych wielkich planów tutaj nie ma, ale nigdy nie wiadomo co się w tygodniu wydarzy.

Co do bloga, zamierzam się za niego nieco zabrać - mało było o grach i przemyśleniach - to wszystko zostanie nadrobione. Gdy tylko będzie mi się chciało (bo prawdę mówiąc na ten wpis zbierałem się z tydzień, aż w końcu powiedziałem sobie że kiedyś muszę wreszcie coś napisać - i jest :)

Co do stron, projektów, i innych dupereli które nigdy widzą światła dziennego - na ten miesiąc nie przewiduję żadnego ruszania z projektami nieruszonymi od miesięcy. Nowych też nie będę wymyślał, bo po co. Tylko więcej zżerają miejsca na dysku. A tak to wyjdę se na rower, nie?

piątek, 19 czerwiec 2009

Wakacje. Hura

Upragniony 19 czerwiec przyszedł. Zgodnie z obietnicą, przedstawiam niżej mój super "raport".

Średnia... 4,71. Dla wszystkich co się jeszcze nie roześmiali dodam, że pasek jest od 4,75. No cóż, przecież podobno to "moja wina". Wszyscy ciekawi moich ocen zapraszam tutaj, aby się rozejrzeć po moich ocenach. Buszujcie do woli, edytowanie tekstu i tak jest wyłączone.

Co będę robił w wakacje? Kij to wie. Pisałem już o tym dwa posty niżej (link dla leniwych). Wszystko jest tam ładniutko opisane, ale kto by tam zajrzał, no kurde.

Przez najbliższe dni testuje Ubuntu 9.04 (wpis niżej). Za jakiś czas może się pojawić coś o grach na pingwina (jeśli w ogóle jakieś znajdę ;). A wtedy będzie temat do pisania = większy rozruch na blogu.

No i zasadzie to wszystko co miałem tutaj do napisania. Świadectwo jest, czyli zaczynam wakacje. 2 miesiące. Zaczynamy!

PS. Ostatnio mam tendencje do krótkich wpisów (patrz niżej). Ups.

czwartek, 18 czerwiec 2009

Ubuntu - podejście trzecie

Taaak...jako że linuksa ogólnie z założenia lubię, postanowiłem wykonać podejście trzecie do Ubuntu. Dlaczego trzecie? Cóż, może linux po prostu nie lubi mnie...Tak czy inaczej mój 102 wpis na tym blogu poświęcę ogólnemu korzystaniu z Ubuntu 9.04.

Po zainstalowaniu Ubuntu i pierwszym uruchomieniu zabrałem się za konfigurowanie internetu - dzięki UbuDSL z mniejszymi problemami udało się to zrobić. Poniżej screen pulpitu wraz z kilkoma otwartymi oknami.


Po zainstalowaniu UbuDSL jestem w trakcie konfiguracji systemu powiedzmy do "użytkowej wersji". Instalacja programów, i innych badziew do tego systemu. Ile na tym wytrzymam? Nie mam zielonego pojęcia, jednak chciałbym jak najdłużej :-). Moje obecne "testy" to jedynie zabawa, może kiedy indziej najdzie mnie ochota na zrobienie większej partycji poświęconej linuksowi.

Programów na linucha jest jednak sporo: zainstalowany już miałem Ubuntowy odpowiednik GG (który co prawda jest wielkim zbiorem odpowiedników innych komunikatorów), do tego ładnie wgrany Firefox (szkoda że nie Google Chrome). Jednak do tego wszystkiego da się przywyczaić. A ile mi to zajmie i czy w ogóle będe z tego korzystał - o tym dowiecie się kiedyś. W każdym razie mam całe wakacje na zabawę. Fajnie, nie?

A teraz pozwólcie że przeprowadzę testy oglądania filmów na linuksie. Jaki by tu film wybrać...